Porównanie cen...

Dla przykładu, ile nas w Polsce kroją wytwórnie podaje różnice cenowe pomiędzy Amazonem a cenami płyt w popularnych polskich salonach:

Robert Plant - Band of Joy - PL 65 zł ; A 13 $ (przebicie 27 złotych)
Beatles - Abbey Road (Remastered) - PL 60 zł ; A 10 $ ( przebicie 30 zł)
Gorillaz - Plastic Beach (CD/DVD) - PL 90 zł ; A 23 $ (przebicie 23 zł)
Santana - Guitar Heaven - PL 60 zł ; A 10 $ ( przebicie 30 zł)
Eric Clapton - Clapton - PL 60 zł ; A 10 $ (przebicie 30 zł)

I w tym momencie zdaję sobie sprawę, że płyty z serii Zagraniczna płyta, polska cena( i jakość) kosztują u nas tyle co oryginalne wydania za oceanem. U nas oryginalne wersje kosztują niemalże dwa razy więcej niż za granicą. Rozumiem, że rynek w stanach zjednoczonych rządzi się trochę innymi prawami ale u nas ludzi się robi po prostu w balona. Przykręcają śrubę do oporu, bo wiedzą, że jak ktoś chce lub musi to i tak kupi płytę.

Moim zdaniem polskie wydania płyt zagranicznych powinno się wycofać, i to z szacunku dla artystów jak i kupujących. Sam osobiście nie chciałbym aby moje płyty były ograniczone. Po to zespół  wymyśla fajną okładkę, umieszcza w niej zdjecia i teksty i Bóg wie jeszcze co aby album czyli płyta plus książeczka stanowiły całość. Między innymi dlatego tez obecnie wolę zaopatrywac się w płyty winylowe. I to starszych artystów, bo nowe cd reedycje często są beznadziejne (np reedycje Led Zeppelin - chyba że wydania japońskie mini LP).

Rozumiem, że skoro w Polsce sprzedaje się gówniana muzyka to dla koneserów, którzy i tak kupią nową płytę Planta, Santany, Claptona, Joe Cockera czy Phila Collinsa przygotowuje się odpowiednie ceny. Nowa płyta czy starego zasłużonego artysty czy nowej gwiazdeczki waha się  w granicach 50-60 złotyc, czyli mniej więcej o połowe więcej niż powinna kosztować. Przecież wiadomo, ze im niższa cena produktu tym większa sprzedaż.

Niestety tak to w naszym pięknym kraju będzie pewnie jeszcze przez oparę (albo paręnaście) ładnych lat. Chyba, że coś z tym zrobimy.Na razie nie mam zbyt wielu pomysłów. Ale kupowanie płyt z zagranicy zamiast w naszych sklepach może zmusi polskie oddziały Universal, Sony i innych wytwórni do zmiany strategii sprzedaży ich, jak na razie "luksusowych" wyrobów, i wtedy może gust muzyczny polaków podniósł  by się a i piractwo spadło.

Komentarze

Popularne posty