Pan w sukience gra na kobzie...

Nic bardziej na świecie mnie nie wnerwia jak mylenia podstawowych pojęć.

Po pierwsze Szkoci chodzą w kiltach a nie w sukienkach. Zgodzę się ewentualnie na nazewnictwo - spódniczka szkocka.Rozumiem, że niektórym spódniczki z sukienkami się mylą;)



Druga rzeczą związaną z panami w "spódniczkach" jest instrument na jakim grają. I nie jest to kobza tylko dudy. Zgodnie z definicją zaczerpniętą z wikipedii:
– dawny instrument strunowy, w różnych odmianach popularny na Ukrainie, w Mołdawii, Rumunii i na Węgrzech, a niegdyś również w Polsce. Tradycyjnie kobza zbudowana była z wypukłego korpusu z bardzo krótką szyjką, wykonanego z jednego kawałka drewna, z naciągniętymi na nim kilkoma strunami (od 2 do 12). W zależności od wersji wywodziła się z Bukowiny lub dawnej Grecji. Kobza była ulubionym instrumentem ukraińskich Kozaków, a kobziarze otoczeni powszechnym szacunkiem.

UWAGA!
W Polsce często kobzą błędnie nazywane są dudy (błąd wynika ze zbieżności nazwy – dudy podhalańskie noszą nazwę "koza").

:)




Komentarze

Popularne posty